Przejdź do głównej zawartości

Odpocznij

Odpocznij.

Jesień będzie wietrzna, długa 

Zimne powietrze zaraz płuca ściśnie.

Światło przesłoni i zamgli szaruga.

Odpocznij, póki wciąż złocą się liście.


Na kopcach liści połóż się na chwilę,

Odetchnij jeszcze zapachem ogniska.

Zanim te jasne dni zostaną w tyle,

Niech - tylko moment - miłość będzie bliska.


Odpocznij. 

Będziesz potrzebować siły.

Odpocznij, będziesz szła sama, daleko.


Drogę przesłania mgła gęsta jak mleko.

Gdy się podniesie, odsłoni ruiny.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opłacz

 Są rzeczy, które trzeba łzami zalać  Samotnie, w środku nocy i w ciemności. Trzeba się oddać swojej powinności, Trząść się od szlochu i w rozpaczy spalać. Są sprawy, które muszą być topione  W słonych potokach i wyciu w poduchę, A jeśli nagle poczujesz otuchę, Znaczy, że nie jest to dobrze zrobione. Są bowiem lata, których opłakanie Jest twoim prawem oraz obowiązkiem. Tak być powinno, a więc tak się stanie. Płacz więc, aż samo dno smutku cię dotknie. Ta rozpacz będzie początku zawiązkiem W ciemnościach, w środku nocy i samotnie.

Kanapa

Myślałam nie ma nic gorszego  Niż samotność  Kiedy nocą na szerokość dłoni  We dwoje  Ale obok  Myliłam się  Nic gorszego Niż na odległość kanapy w salonie  Tak blisko Tak bardzo już nigdy.