Przejdź do głównej zawartości

 Za płotem mojego ogrodu 

kwitną chwasty i plenią się kwiaty 

Nie odróżniam ich od siebie 


Przez siatkę próbuję coś dostrzec 

to perz czy rozmaryn 

pokrzywa czy róża

znowu nie wiem


Za płotem własnego ogrodu 

Próbuję się wedrzeć do środka 

zniechęca ten gąszcz może 

nie warto się pchać 

Kiedyś się 

samo nie uda


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opłacz

 Są rzeczy, które trzeba łzami zalać  Samotnie, w środku nocy i w ciemności. Trzeba się oddać swojej powinności, Trząść się od szlochu i w rozpaczy spalać. Są sprawy, które muszą być topione  W słonych potokach i wyciu w poduchę, A jeśli nagle poczujesz otuchę, Znaczy, że nie jest to dobrze zrobione. Są bowiem lata, których opłakanie Jest twoim prawem oraz obowiązkiem. Tak być powinno, a więc tak się stanie. Płacz więc, aż samo dno smutku cię dotknie. Ta rozpacz będzie początku zawiązkiem W ciemnościach, w środku nocy i samotnie.

Odpocznij

Odpocznij. Jesień będzie wietrzna, długa  Zimne powietrze zaraz płuca ściśnie. Światło przesłoni i zamgli szaruga. Odpocznij, póki wciąż złocą się liście. Na kopcach liści połóż się na chwilę, Odetchnij jeszcze zapachem ogniska. Zanim te jasne dni zostaną w tyle, Niech - tylko moment - miłość będzie bliska. Odpocznij.  Będziesz potrzebować siły. Odpocznij, będziesz szła sama, daleko. Drogę przesłania mgła gęsta jak mleko. Gdy się podniesie, odsłoni ruiny.

Kanapa

Myślałam nie ma nic gorszego  Niż samotność  Kiedy nocą na szerokość dłoni  We dwoje  Ale obok  Myliłam się  Nic gorszego Niż na odległość kanapy w salonie  Tak blisko Tak bardzo już nigdy.