Kołyszącym, kocim krokiem
Weszłam w twoje ciche życie
Lekką dłonią, głodnym wzrokiem
Panoszyłam się o świcie.
Gładzisz skórę rozpaloną
Jak napięte, dzikie zwierzę,
Twoje palce we mnie toną,
A mój głos cię w jasyr bierze.
Kołyszące biodra kuszą,
Piersi sztywną pod spojrzeniem,
Plecy prężą się i mruczą,
Jestem krzykiem, jestem drżeniem.
Dumne serce daje wszystko,
Dumne serce wszystko bierze.
Jestem obok ciebie blisko,
Jak spokojne, ciepłe zwierzę.
Komentarze
Prześlij komentarz