Przejdź do głównej zawartości

Puma 2

 Kołyszącym, kocim krokiem 

Weszłam w twoje ciche życie 

Lekką dłonią, głodnym wzrokiem 

Panoszyłam się o świcie.


Gładzisz skórę rozpaloną 

Jak napięte, dzikie zwierzę,

Twoje palce we mnie toną,

A mój głos cię w jasyr bierze.


Kołyszące biodra kuszą,

Piersi sztywną pod spojrzeniem,

Plecy prężą się i mruczą,

Jestem krzykiem, jestem drżeniem.


Dumne serce daje wszystko,

Dumne serce wszystko bierze.

Jestem obok ciebie blisko,

Jak spokojne, ciepłe zwierzę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Opłacz

 Są rzeczy, które trzeba łzami zalać  Samotnie, w środku nocy i w ciemności. Trzeba się oddać swojej powinności, Trząść się od szlochu i w rozpaczy spalać. Są sprawy, które muszą być topione  W słonych potokach i wyciu w poduchę, A jeśli nagle poczujesz otuchę, Znaczy, że nie jest to dobrze zrobione. Są bowiem lata, których opłakanie Jest twoim prawem oraz obowiązkiem. Tak być powinno, a więc tak się stanie. Płacz więc, aż samo dno smutku cię dotknie. Ta rozpacz będzie początku zawiązkiem W ciemnościach, w środku nocy i samotnie.

Odpocznij

Odpocznij. Jesień będzie wietrzna, długa  Zimne powietrze zaraz płuca ściśnie. Światło przesłoni i zamgli szaruga. Odpocznij, póki wciąż złocą się liście. Na kopcach liści połóż się na chwilę, Odetchnij jeszcze zapachem ogniska. Zanim te jasne dni zostaną w tyle, Niech - tylko moment - miłość będzie bliska. Odpocznij.  Będziesz potrzebować siły. Odpocznij, będziesz szła sama, daleko. Drogę przesłania mgła gęsta jak mleko. Gdy się podniesie, odsłoni ruiny.

Kanapa

Myślałam nie ma nic gorszego  Niż samotność  Kiedy nocą na szerokość dłoni  We dwoje  Ale obok  Myliłam się  Nic gorszego Niż na odległość kanapy w salonie  Tak blisko Tak bardzo już nigdy.