Są rzeczy, które trzeba łzami zalać Samotnie, w środku nocy i w ciemności. Trzeba się oddać swojej powinności, Trząść się od szlochu i w rozpaczy spalać. Są sprawy, które muszą być topione W słonych potokach i wyciu w poduchę, A jeśli nagle poczujesz otuchę, Znaczy, że nie jest to dobrze zrobione. Są bowiem lata, których opłakanie Jest twoim prawem oraz obowiązkiem. Tak być powinno, a więc tak się stanie. Płacz więc, aż samo dno smutku cię dotknie. Ta rozpacz będzie początku zawiązkiem W ciemnościach, w środku nocy i samotnie.
Odpocznij. Jesień będzie wietrzna, długa Zimne powietrze zaraz płuca ściśnie. Światło przesłoni i zamgli szaruga. Odpocznij, póki wciąż złocą się liście. Na kopcach liści połóż się na chwilę, Odetchnij jeszcze zapachem ogniska. Zanim te jasne dni zostaną w tyle, Niech - tylko moment - miłość będzie bliska. Odpocznij. Będziesz potrzebować siły. Odpocznij, będziesz szła sama, daleko. Drogę przesłania mgła gęsta jak mleko. Gdy się podniesie, odsłoni ruiny.
Myślałam nie ma nic gorszego Niż samotność Kiedy nocą na szerokość dłoni We dwoje Ale obok Myliłam się Nic gorszego Niż na odległość kanapy w salonie Tak blisko Tak bardzo już nigdy.
Komentarze
Prześlij komentarz