Jem jabłko ściśnięte gardło nie chce połknąć miąższu słodko-słonego pełnego witamin jem jabłko drżąca szczęka nie chce rozgryźć owocu (choć przegryzłaby chętnie tętnicę) jem cholerne jabłko bo do cholery trzeba jeść żeby przetrwać a ja nadal jeszcze chcę przetrwać